24 marca ubiegłego roku pijany kierowca, były żużlowiec rybnickiego ROW-u, wyprzedzał auto z dużą prędkością. Czołowo zderzył się z inną osobówką i uciekł z miejsca wypadku. Gdy policja go złapała i przebadała na obecność alkoholu we krwi wciąż miał prawie 2 promile... Rafał Sz. odebrał Pani Beacie zdrowie i życie, jakie prowadziła do tej pory. Do tej pory trwa walka o jej sprawność i o to, żeby mogła wrócić do domu, do swojej córeczki.

W rybnickim szpitalu zdiagnozowano uraz mózgowo-czaszkowy, Pani Beata miała też zmiażdżone kręgi szyjne. Rokowania nie były dobre. Przez kolejne 4 tygodnie lekarze utrzymywali Panią Beatę w śpiączce farmakologicznej. Teraz w ośrodku w Krakowie Pani Beata jest intensywnie rehabilitowana. Rehabilitacja przynosi naprawdę dobre rezultaty, a jest możliwa m.in. dzięki Państwa ofiarności. Niestety pieniądze zebrane na poprzednich zbiórkach już się kończą...

Przed wypadkiem Pani Beata była niezwykle aktywną kobietą. Skończyła studia na Wydziale Ekonomii, choć zawsze najbardziej pasjonowała ją informatyka. W tym zawodzie chciała pracować. Zdobyła w tym celu certyfikat do obsługi systemu SAP oraz międzynarodowy tytuł testera oprogramowania. Pani Beata dużo ćwiczyła, biegała, prowadziła sklep internetowy i wciąż się dokształcała. Najchętniej spędzała jednak czas ze swoją największą miłością - pięcioletnią córką Igą. Pomóżmy Pani Beacie wrócić do domu, do córki...

WESPRZYJ