W całym kraju rozpoczęły się protesty w obronie sędziów. To oodpowiedź na działania ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i powołanych przez niego rzeczników dyscyplinarnych. "Polskie sądy to nasze wspólne sądy, nie pozwólcie politykom ich sobie odebrać. Robimy to dla wszystkich. Bo chcemy, aby w Polsce żyli Wolni Ludzie, a sądy były wolne od władzy politycznej" - mówią organizatorzy wydarzenia. W Rybniku zaplanowano manifestację przed sądem rejonowym.

- Robimy to dla wszystkich. Organizujemy to wydarzenie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się dzieje obecnie w naszym kraju. Robimy to dla wszystkich Polaków, niezależnie od wieku, wyznania, miejsca zamieszkania czy poglądów politycznych - mówią organizatorzy wydarzenia z Iustitia Polska. - Mamy wspaniałych polskich sędziów, którzy postawili na szali karierę zawodową, a także życie osobiste swoje i swoich rodzin, po to, żebyśmy w różnych sprawach, zarówno w błahych, jak i poważnych, osobistych czy zawodowych, mieli pewność, że zwracamy się do niezależnego i bezstronnego sądu.
Jak mówią organizatorzy, szykanowanie polskich sędziów trwa już od czterech lat, za pomocą różnych narzędzi: kampanii bilboardowej, mającej zniszczyć ich wizerunek, rozwiązań ustawowych w celu podporządkowania sędziów politycznej władzy, kupowania przychylności sędziów rozmaitymi stanowiskami, uruchomieniem rzeczników dyscyplinarnych i neoKRS.
- Mówi się o sędziach, że jesteśmy ostatnim bastionem praworządności. To pewnie prawda, ale stanowimy ów bastion wspólnie ze społeczeństwem. Bądźcie z nami. Polskie sądy to nasze wspólne sądy, nie pozwólcie politykom ich sobie odebrać. Robimy to dla wszystkich. Bo chcemy, aby w Polsce żyli Wolni Ludzie, a sądy były wolne od władzy politycznej - podkreśla Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA.