Okazuje się, że karnety na żużel dla miejskich radnych to już tradycja. Nie wszyscy je przyjęli, bowiem zdaniem niektórych rajców, nie dość, że prezent jest niezręczny, to przede wszystkim, "każdego radnego stać na zakup karnetu i nie powinien korzystać z takich promocji". Prezes nie chce odpowiedzieć na nasze zapytanie dlaczego funduje radnym karnety.