Kolejne "znalezisko" w rybnickich lasach - na sterty śmieci natknął się w Radziejowie rowerzysta. Niestety, jak informuje Nadleśnictwo Rybnik, ilość nielegalnych wysypisk wzrasta, a m ają na to wpływ m.in. rosnące ceny za odbiór odpadów, a także pozbywanie się w ten sposób śmieci przez samozwańcze firmy. Kary za to są stanowczo za małe. "To objaw naszej kultury narodowej. Nie zasłużyliśmy na tę planetę. Bo czy jest usprawiedliwienie dla wywożenia odpadów do lasu?" - mówi Agnieszka Skupień, rzecznik rybnickiego magistratu.

To już plaga - rybnickie lasy miejscami wyglądają jak wysypisko śmieci. O porzuconych odpadach, nieraz wielkogabarytowych, informują mieszkańcy. Na niechlubne znaleziska natknęła się nasza czytelniczka w golejowskim lesie:
"To jeden wielki śmietnik, butelki potluczone, papierków pełno i ogólnie katastrofa, ci to tam autem wjeżdżają, szybko by się oduczyli, gdyby zapłacili mandat".
A w miniony weekend na sterty śmieci natknął się w Radziejowie rowerzysta: "W Radziejowie została resztka lasu i jeszcze LUDZIE tak robią... W marcu widziałem sarnę owiniętą izolacją z kabla, jakieś 50 m... Nie mogłem jej pomóc, jeszcze mogła uciekać... Ten lasek jest tak zaśmiecony, że wiewiórki zamiast orzechów jedzą zakrętki od butelek" - pisze do nas czytelnik.

- Duży problem stanowią części pochodzące z rozbiórki samochodów – najczęściej pojawiają się na terenie Leśnictwa Zacisze i Oczków. Śmieci pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie niemal wszystkich ogródków działkowych. Ilość nielegalnych wysypisk wzrasta, co jest związane ze wzrostem cen za odbiór odpadów, dodatkowymi procedurami związanymi z wypełnianiem kart odpadów w przypadku samodzielnego wywozu na składowisko odpadów, odbiorem śmieci czy różnych pozostałości z remontów budynków, prac porządkowych na ogrodzie przez samozwańcze firmy ogłaszające się w internecie, które następnie niejednokrotnie (aby uniknąć opłat na składowisko odpadów) pozbywają się odpadów poprzez ich wywóz do lasu - tłumaczy Tomasz Olszewski z Nadleśnictwa Rybnik. Dodaje, że osoby korzystające z takich usług nie domagają się faktur, rachunków od usługobiorcy.



Co grozi sprawcom?

Dość często udaje się wykryć sprawców procederu, choć nie zawsze. - W marcu 2021 roku z art. 162 Kodeksu Wykroczeń (zaśmiecanie terenów leśnych) ukarane zostały dwie osoby mandatami po 500 zł, natomiast w kwietniu b.r. ukarana została jedna osoba mandatem wysokości 500 zł. Należy nadmienić, że jest to możliwie najwyższy mandat karny, jaki może nałożyć Straż Leśna z danego artykułu Kodeksu Wykroczeń - dodaje Tomasz Olszewski.

Czytelnicy sugerują, że przedsiębiorcy, którzy są zobowiązani samodzielnie podpisywać umowy na wywóz odpadów, coraz częściej decydują się je utylizować właśnie w ten sposób, tzn. wywożąc je np. do lasu. Czy zmienią się zasady odbioru śmieci w Rybniku?

- Póki co, nie planujemy wprowadzania nowych zasad odbioru odpadów. Co do pomysłów Polaków, nie tylko samych rybniczan, z wywożeniem odpadów do lasu, to niestety powiedziałabym, że to objaw naszej kultury narodowej. Nie zasłużyliśmy na tę planetę. Bo czy jest usprawiedliwienie dla wywożenia odpadów do lasu? - pyta retorycznie Agnieszka Skupień, rzecznik Urzędu Miasta w Rybniku. - Dane Lasów Państwowych z ubiegłego roku mówią, że na 430 nadleśnictw w Polsce praktycznie nie ma żadnego, w którym nie występowałby problem śmieci wyrzucanych do lasu. I niestety nie jest to problem nowy. Zastanawiam się, co kieruje Polakiem, który pakuje śmieci samochodu i wiezie je do lasu. Uważam, że takie osoby nawet nie wiedzą czy są jakieś procedury, one po prostu jadą do lasu - mói rzecznik rybnickiego magistratu.