Projekt nowelizacji specustawy COVID-19, który ma być procedowany w środę, będzie miał fatalne konsekwencje - twierdzi Roman Fritz z Klubu Konfederacji Rybnik. W tej sprawie klub organizuje pikietę przed biurem PiS.

Przed biurem PiS na Sobieskiego rozpoczyna się konferencja prasowa i pikieta Klubu Konfederacji Rybnik.
Rząd w niedługim czasie podejmie skandaliczny projekt nowelizacji ustawy antycovidowej proponującą bezkarność urzędniczą. Projekt będzie dopuszczał KAŻDE nadużycie prawa (zarówno te przeszłe, jak i przyszłe) dokonane przez władze. Wdrożenie projektu dotknie również obywateli, którym to w znacznym stopniu ograniczy się wolność, a wszystko pod pretekstem tzw. "przeciwdziałania COVID-19" - zapowiadał Roman Fritz, wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej.

Wydarzenie miało być "reakcją na  haniebny projekt nowelizacji ustawy COVID-19 druk sejmowy 539 zawierający sławetny art. 10d mówiący w największym skrócie o tym, że nie popełnia przestępstwa ten, kto łamie prawo w imię enigmatycznego interesu społecznego".

Agnieszka Pierchała, lider Klubu Konfederacji Rybnik przybliżyła akcję świeżo powstałych Klubów Konfederacji. Zarysowała także wstępnie istotę problemu związanego z omawianym projektem ustawy zwracając szczególną uwagę na siłą narzucane ograniczanie wolności obywatelom. Roman Fritz dodał, że jednym z sygnatariuszów feralnego projektu był wieloletni rybnicki parlamentarzysta, Bolesław Piecha – stąd decyzja o umiejscowieniu konferencji i pikiety pod jego biurem. Roman Fritz przytoczył jednoznacznie brzmiące opinie prawne na temat projektu „Bezkarność PLUS” i omówił prawdopodobne fatalne skutki planowanych zmian. Główny zarzut Fritza to regres do barbarzyństwa w zakresie ustawodawstwa „w myśl art. 10d specustawy będzie już można po prostu zrobić wszystko”.

Następnie przedstawiciele lokalnych struktur Konfederacji zdążyli wręczyć  odjeżdżającemu samochodem posłowi Piesze stosowne pisma z żądaniem wycofania postępowania legislacyjnego specustawy COVID-19. 

- Prawdziwa pandemia dopiero przed nami – ludzie zaczną umierać na nowotwory i choroby układu krążenia, gdyż zamknięto przed nimi profilaktykę i dostęp do przychodni. Odpowiedzialni za ten stan rzeczy wiedzą o tym i dlatego szykują dla siebie ustawę „Bezkarność PLUS” - mówią organizatorzy.

Z kolei podczas pikiety jeden z przechodniów zwrócił się do protestujących, by "nie siali zamętu" - wyjaśnił, że sam chorował na koronawirusa, leżał w szpitalu w ciężkim stanie i namawia do noszenia maseczek w celu ochrony siebie i innych.