Miłośnicy adrenaliny i dobrej zabawy spotkali się w Kamieniu, gdzie rozegrano kolejną edycję zawodów Extreme. Uczestnicy mieli do pokonania 29 przeszkód, które były ustawione na trasie o długości 5,5 km.

Odkąd zmieniliśmy formę tych zawodów, limity zapisów wypełniają się bardzo szybko. Widać, że rybniczanie lubią się zmęczyć, przy okazji dobrze się bawiąc, a ta impreza to gwarantuje – powiedział Arkadiusz Skowron, zastępca dyrektora rybnickiego MOSiRu, głównego organizatora wydarzenia, które jest częścią III Biegowego Grand Prix Rybnika. 

Zanim na trasą biegu głównego ruszyła pierwsza grupa biegaczy, swoje zmagania miały dzieci (6-9 lat), dla których zorganizowano Kamień Extreme Kids. Wszyscy uczestnicy biegu z przeszkodami wokół Pluskadełka otrzymali upominki i pamiątkowe medale.

Punktualnie 11.00 rozpoczęła się rywalizacja główna i już po pół godzinie pierwsi biegacze meldowali się na mecie.
Pierwszy raz startowała w takim biegu. Trasa była ciekawa. Obawiałam się przeszkód, ale jakoś udało się wszystkie pokonać. Fajnie, że pomiędzy nimi było sporo biegania, bo mogłam nadrobić czas. Najbardziej zaskoczyły mnie przeszkody wodne, nie spodziewałam się, że w wodzie tak trudno się poruszać. Mam nadzieję, że za rok ponownie tutaj wystartuję i będą bronić 1. miejsce, ale to zależy też pod mojego trenera – powiedziała na mecie najszybsza wśród pań Magdalena Patas.

Trzecie miejsce zajęła Daria Kudio.
Trasa była ciekawa, błotnista, śmierdząca, zakręcona i o to chodziło. Myślę, że była ona bardziej dla biegaczy niż miłośników pokonywania trudnych przeszkód, ale ci drudzy też znaleźli coś dla siebie. Tak naprawdę jest to impreza dla każdego, moi znajomi pokonali ją bez szczególnych przygotować. 90 proc. uczestników nie patrzyło na czas i rywalizację, chodziło im tylko o dobrą zabawę – stwierdziła trzecia na podium rybniczanka.

W podobnym tonie wypowiadała się biegaczka z Jastrzębia Zdroju.
Trasa super, fajnie zaplanowana, były podbiegi, dużo wody. Przeszkody nie były przesadnie trudne, dla każdego. Tutaj można sprawdzić samego siebie, zrobić porządny trening, a przy okazji poczuć ducha rywalizacji – powiedziała po przekroczeniu mety Dorota Kamińska.

Wśród mężczyzn najszybciej trasę tegorocznego Kamień Extreme pokonał Marcin Ciepłak, który wystąpił w śnieżnej koszuli i muszce. Jak się okazało, dzień wcześniej brał ślub i do Kamienia przyjechał będąc w trakcie „poprawin” uczty weselnej. Tak jak i u pań – nie wszystkim zależało jednak na czasie i miejscu.
Dla mnie najtrudniejszy był sam bieg. Przeszkody nie były tak wymagające, jak się spodziewałem. Najtrudniejsze było chyba skakanie ze skakanką. Nie wiem jaki uzyskałem czas, nie ma to znaczenia, chciałem się zmierzyć sam ze sobą i o to głównie mi chodziło – przyznał z uśmiechem na twarzy Tomasz Badaczewski z Rybnika.

Kamień Extreme ukończyło ostatecznie 281 biegaczy w tym 88 pań. Ostatnim, czwartym biegiem rybnickiego Grand Prix będzie Bieg Barbórkowy, zaplanowany na 1 grudnia. Zapisać się poprzez specjalny formularz, dostępny na stronie www.mosir.rybnik.pl.

Klasyfikacje – open kobiet:
1. Magdalena Patas
2. Joanna Griman
3. Daria Kudio
4. Anna Janko
5. Dorota Nguyen

Open mężczyźni:
1. Marcin Ciepłak
2. Paweł Osetek
3. Piotr Muskietorz
4. Sebastian Strzelczak
5. Leszek Iwanca