W sobotę 8 maja w Nisku koło Stalowej Woli odbyły się mistrzostwa Polski w pumptrucku. W kategorii Masters rybniczanin Bartosz Giemza wygrał i po 8 latach sięgnął po najcenniejsze trofeum. Nie zawiedli też wychowankowie Giemzy, którzy w młodszych kategoriach wiekowych zdobyli aż trzy medale, w tym dwa złote.

Młodzi rybniczanie w kategoriach "żak" zdobyli złoto (Szymon Niedziela) i brąz (Robert Pańczyk), a w kategorii "junior młodszy" mistrzem Polski został Dominik Kawulak. Czwarte miejsce w kategorii "młodzików" zajął Filip Wieczorek.

A co o swoim starcie mówił Bartosz Giemza?

- Tor był bardzo wymagający, to jest tak, że trenujemy na pumptrackach, ale ten tor przypominał mocno tory z Mistrzostw Świata, gdzie są dużo głębsze i ostrzejsze przeszkody, przez co prędkości są większe, więc trzeba więcej mocy i większego skupienia na trasie. Mieliśmy też dosyć trudne warunki pogodowe, na zmianę deszcz, śnieg, silne podmuchy wiatru i gdzieś czasem przebiło się słońce. Pierwszy raz więc w życiu, jeździliśmy po tak wymagającym torze.

Rybniczanin cieszy się ze swojego sukcesu, bo to jego kolejny tytuł Mistrza Polski, tym razem
w kategorii Masters.
- Ostatnie mistrzostwo zdobyłem w 2013 w dyscyplinie Bmx Racingu, więc tym fajniej jest znowu to poczuć.

O starcie swoich podopiecznych mówi, że sukces bardzo cieszy, ale to ich ciężka praca.
- Ja tylko podpowiadam, motywuje, pomagam, ale faktem jest, że przy mnie stawiali pierwsze kroki w rowerowej "extremie", więc chyba jestem w miarę dobrym trenerem. Tutaj też wielkie gratulacje powinniśmy przekazać rodzicom, którzy wpierają dzieci w ich pasji i to przynosi efekty.

Jakie on i jego podopieczni mają dalsze plany?

- Dzieciaki ze szkółki cały sezon będą ścigać się na pumptrackach w cyklu "Nie Pompujesz Nie Jedziesz". Ja jestem ambasadorem tego cyklu, więc też nie wykluczam startu w paru rundach.

Nowemu Mistrzowi Polski doskwiera kolano, gdzie pod koniec sezonu 2020 po raz kolejny zerwał więzadła.
- Przeszedłem zabieg czyszczenia i przygotowania do kolejnej operacji, którą planuje zrobić po sezonie 2021. Kolano nie jest w dobrej formie, ale mam nadzieje, że wytrzyma do listopada
- mówi Bartosz Giemza.

Trzymamy więc kciuki za zdrowie i kolejne starty, jego oraz jego wychowanków.

Fot: Jacek Kaczmarczyk
Fot: Jacek Kaczmarczyk
Fot: Magda Giemza
Fot: Magda Giemza