Niedobre wieści z Gdańska, gdzie trwa mecz Nice 1. LŻ pomiędzy Zdunek Wybrzeżem Gdańsk a PGG ROW-em Rybnik. Siergiej Łogaczow po upadku w pierwszej gonitwie trafił do szpitala. U zawodnika podejrzewa się kontuzję kręgosłupa.

Do upadku dosżło w pierwszej gonitwie, kiedy zawodnik ROW-u Rybnik przegrał moment startowy, ale na trasie był bardzo szybki i zaczął atakować Kima Nilssona - relacjonują Sportowe Fakty. Szwed popełnił błąd, stracił panowanie nad motocyklem, przez co wjechał w Rosjanina. U Rosjanina podejrzewa się uraz kręgosłupa. 

Siergiej Łogaczow to ostatnio ulubieniec rybnickiej publiczności i jeden z filarów "Rekinów". Przed meczem mówił o Rosjaninie trener Piotr Żyto: - Siergiej naprawdę jest fajnym chłopakiem. Musiał walczyć o swoje od praktycznie samego początku kariery, co go na pewno niesamowicie wzmocniło  Nigdy nie narzeka na numer, czy dostaje dziesiątkę u siebie, czy dwójkę na wyjeździe, to walczy, stara się i zapiernicza aż miło się na niego patrzy. Każdy trener chciałby mieć takiego zawodnika. Cieszymy się, że zdołał się odbudować po niezbyt udanych dla niego dwóch poprzednich sezonach. Szkoleniowiec Lokomotivu Daugavpils, Nikołaj Kokin, odstawił go kiedyś od składu bo jeździł zbyt ostro. Teraz dalej jeździ ostro – ale jednak czysto i zdobywa mnóstwo punktów, a to jest dla mnie najważniejsze – mówił Piotr Żyto.

AKTUALIZACJA:
Złe wieści z Gdańska - lekarze musieli podjąć decyzję o natychmiastowej operacji Łogaczowa - specjaliści zajmują się jego barkiem oraz płucami. Ciągle nie wiadomo jednak jak poważny jest uraz kręgosłupa.

AKTUALIZACJA (19:30):
Siergiej Łogaczew, który w pierwszym wyścigu meczu z Wybrzeżem Gdańsk uległ poważnemu wypadkowi, jest już przytomny, ale na razie pozostanie w gdańskim szpitalu pod opieką lekarzy. Obecnie Siergiej przebywa na oddziale Intensywnej Opieki Medycznej, ale stan bezpośredniego zagrożenia życia na szczęście już minął. Siergiej ma kłopoty z oddychaniem, więc został zaintubowany. Wcześniej doszło u niego do odmy płucnej. Stracił też 1,5 litra krwi. 
Zawodnik najbliższy tydzień spędzi w szpitalu w Gdańsku. - Siergiej ma bardzo mocno stłuczone płuca, dlatego został podłączony do respiratora, który pomaga mu oddychać. Poza tym ma złamanych kilka żeber - informuje prezes Mrozek. Poza tym u zawodnika nie stwierdzono żadnych innych złamań.