Nieznani sprawcy mieli napaść, pobić i okraść kobietę pracującą w skupie surowców wtórnych przy ul. Chwałowickiej - informuje nas czytelnik.

Czytelnik przekazał nam informację o zdarzeniu, do jakiego doszło wczoraj, 7.06 około godziny 14.00:

"Napadli, pobili i okradli kobietę pracującą w skupie surowców wtórnych w Rybniku przy ulicy Chwałowickiej (niedaleko Hajdy). Pierwszy chudy około 30 do 37 lat wzrost około 185- 190 cm. Wydaje się, że posiada tatuaż na nodze. W ręku miał reklamówkę z Aldi (pozorował, że ma w niej aluminium). Drugi starszy około 50 lat, wzrost około 175- 180 cm charakterystyczna saszetka (nerka) z czerwonym znaczkiem. Czapka z daszkiem (znaczek Nike).
Ktoś kto podnosi rękę na starszą kobietę, bije i psika gazem po czym okrada... nie zasługuje by chodzić po wolności" - brzmi opis sytuacji w mediach społecznościowych.

W mediach społecznościowych udostępniono zarejestrowane nagranie:



AKTUALIZACJA (09.06.2021, godz. 14:00)

Podkom. Ryszard Czepczor z KMP w Rybniku mówi nam, że "sprawa jest postępowa". 

Rozmawialiśmy z poszkodowaną:
- Policja została od razu zgłoszona, gdy oni uciekli, od razu zadzwoniłam pod 112 i w ciągu 10 minut była Policja, a w ciągu 20 minut byo pogotowie. Był to napad z bronią w ręku (gaz pieprzowy), chyba całą zawartość sprawca wypsikał na mnie, w pomieszczeniu z monitoringiem było bardzo duszno. Prawdopodobnie jednego sprawcę już ujęto, ponieważ mój szef z firmy wczoraj wieczorem był na policji i prawdopodobnie jednego sprawcę namierzyli w jakimś lokalu - mówi ofiara napadu. - Pracuję 25 lat i pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przydarzyło - dodaje.

Sprawcy ukradli 4 tysiące zł. Poszkodowana trafiła na pogotowie:
- Z pogotowia wyszłam o 2 w nocy, udzielono mi pierwszej pomocy, a później dostałam skierowanie na tomografie, ponieważ dostałam silny cios w lewy łuk brwiowy, całe szczęście, że nic poważnego się nie stało - mówi.