W niedzielę kolejny spacer z przewodnikiem: „Z biegiem Nacyny - rzeka w dziejach Rybnika”. Wędrówka od mostu kolejowego nad Nacyną po Wawok.

ZBIÓRKA: PARKING SPAR godz. 15.00 (ul. Obwiednia Południowa)


Nacyna, choć pozostaje w cieniu większej rzeki Rudy, jest już rzeką z przeszłością. Pojawia się w źródłach pisanych na początku XIV wieku i od razu wpisuje się w gospodarcze losy Rybnika. Była „dostawcą” wody do fosy zamkowej. Dzięki jej spiętrzeniu w kanale młyńskim można było jej wodami zasilać młyny i inne urządzenia techniczne. Gdyby nie ona, nie byłoby rozwoju rybnickiego garbarstwa.

Górnictwo i ścieki komunalne bardzo dały się jej we znaki. Ale przez lata zachowała też swoje szalone oblicze gdy starym korytem spływały wody po wiosennych roztopach. Ostatni raz w 1997 roku pokazała na co ją stać. Nad jej brzegami żyli ludzie, którzy już odchodzą. I ja mieszkałem kiedyś blisko jej brzegu, a dziś to już smutne wspomnienie…