"Beata ciężko pracuje, by wrócić do swojego życia. Do tego wspaniałego życia, które w jednej sekundzie odebrał pijany kierowca… Żadna kara nie wróci jej zdrowia. Może osiągnąć je tylko intensywną rehabilitacją, a za nią musimy zapłacić sami" -bliscy 33-latki, w której samochód wjechał były żużlowiec Rafał Sz., proszą o pomoc. Na rehabilitację pani Beaty potrzebnych jest ponad 80 tysięcy złotych.

Każdemu słowu, które tutaj piszę, towarzyszą łzy. Była już rozpacz, było rozgoryczenie, teraz przyszedł czas na mobilizację i odzyskanie nadziei, że jeszcze będzie dobrze! Beata jechała do nas odebrać swoją małą córeczkę. Nie dojechała nigdy… Zamiast tego przyszła policja z informacją, że był wypadek. Potem pisały o nim wszystkie gazety w Polsce… - pisze na stronie zbiórki ojciec poszkodowanej.

Przypomnijmy, w marcu 38-latek podczas wyprzedzania na Raciborskiej zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z mazdą, którą kierowała 33-letnia mieszkanka powiatu raciborskiego. Kobieta została ciężko ranna i z miejsca wypadku została przetransportowana do WSS nr 3 w Rybniku. Sprawca wypadku próbował pieszo uciec z miejsca zdarzenia - więcej: https://rybnik.dlawas.info/wiadomosci/areszt-dla-rafala-sz-bylego-zuzlowca-row-u-ktory-spowodowal-wypadek-i-uciekl-grozi-mu-12-lat-wiezienia/cid,13822,a, https://rybnik.dlawas.info/wiadomosci/aktualizacja-wypadek-na-raciborskiej-sprawca-uciekl-pieszo-czy-byl-nim-byly-rybnicki-zuzlowiec/cid,13798,a.
Okazało się, że wypadek spowodował były żużlowiec, Rafał Sz. W chwili zdarzenia był pijany - badania wykazały stężenie alkoholu dochodzące do 2 promili - https://rybnik.dlawas.info/wiadomosci/wyniki-badan-jednoznaczne-rafal-sz-spowodowal-wypadek-pod-wplywem-alkoholu/cid,13914,a

Moja córka to moja największa duma. Aktywna, ambitna i mądra kobieta. Z uśmiechem pokonywała wszelkie przeszkody i tym uśmiechem zarażała wszystkich dookoła. Zawsze miała głowę pełną pomysłów. Skończyła studia na wydziale ekonomii, jednak zawsze najbardziej pasjonowała ją informatyka. W tym zawodzie chciała pracować. 
Krótko przed wypadkiem zdobyła certyfikat do obsługi systemu SAP oraz międzynarodowy tytuł testera oprogramowania. Beata dużo ćwiczyła, biegała, prowadziła sklep internetowy i wciąż się dokształcała. Jednak jej największą miłością jest jej pięcioletnia córka Iga. To z nią spędzała czas, uwielbiała się nie zajmować i tłumaczyć jej świat. Wypadek, który spowodował pijany kierowca, zatrzymał to wszystko...
Wszystko to, na co pracowała latami, runęło. Pojechałem do szpitala w Rybniku, gdzie moja córka walczyła o życie. Uraz mózgowo-czaszkowy, zmiażdżone kręgi szyjne - rokowania nie były dobre. Po prostu kazali mi się przygotować na najgorsze…
Wiedziałem jednak, że moja córka to silna kobieta! Nie poddała się zwłaszcza w swojej najważniejszej walce. Przeżyła. Przez kolejne 4 tygodnie lekarze utrzymywali ją w śpiączce farmakologicznej, potem nie było z nią kontaktu, ale powoli zaczęła wracać. Najpierw mrugnięciem okiem, potem mocniejszym ściśnięciem dłoni. Ma silną motywację - swoją małą córeczkę, z którą nie widziała się od dnia wypadku, której nie może przytulić jak kiedyś… - czytamy na stronie zbiórki.

Obecnie kobieta przebywa w ośrodku w Krakowie, gdzie jest poddawana intensywnej rehabilitacji. Leczenie przynosi znakomite rezultaty, powoli zaczyna mówić, odzyskuje władzę nad lewą stroną ciała. Do pełnej sprawności jeszcze bardzo długa i kosztowna droga.
Na stronie siepomaga.pl trwa zbiórka na leczenie pani Beaty. Potrzebnych jest ponad 80 tys. złotych.

Link do zbiórki tutaj:
https://www.siepomaga.pl/beata-lesniewska?fbclid=IwAR3v03fXZj7K0-Y0WyvA6ybpTOgdBsC87-3kBr1MQBYNMSwGZ_IuxJoCfb8