Trzyletnia Ania z Niedobczyc urodziła się z rozszczepem kręgosłupa i zespołem Arnolda-Chiariego typu II. Lekarze nie dawali szans na to, żeby kiedykolwiek mogła chodzić, a nawet ruszać nóżkami, jednak mała rybniczanka na rehabilitacji robiła zadziwiające postępy. To ostatni moment na przeprowadzenie operacji, której podejmą się lekarze z Wiednia, koszt zabiegu jest jednak ogromny.

Ania urodziła się w 2017 roku z rozszczepem kręgosłupa i zespołem Arnolda-Chiariego typu II. Są to schorzenia, które powodują szereg powikłań, ale głównym jest niedowład kończyn dolnych oraz ich zniekształcenie i wykrzywienie. Mając zaledwie kilka godzin, przeszła poważną operację, po której lekarze nie dawali jej żadnych szans, żeby kiedykolwiek mogła chodzić, a nawet ruszać nóżkami.
- Jednak Anka pokazała wszystkim jak się walczy i na rehabilitacji robiła ogromne postępy. To dało mi nadzieję, że choroba nie przekreśliła szansy na sprawność i że moja córeczka będzie kiedyś samodzielnie chodzić. Pierwszą operację prostowania stópek Anka miała przeprowadzoną w jednym z polskich szpitali, niestety nie przyniosła ona pożądanego skutku. Dodatkowo ortopeda, u którego córeczka była leczona powiedział, że na ten moment nic nie da się zrobić… Nie mogłam się pogodzić z tymi słowami i zaczęłam szukać pomocy również poza granicami Polski.



Operacji chorych stópek Anki podejmą się lekarze z Wiednia. Niestety, goni nas czas… Aneczka ma już ponad trzy latka i to dla niej ostatni moment na przeprowadzenie operacji, która da szansę na dalszy rozwój i nadzieję na chodzenie. Moim marzeniem jest, żeby Ania mogła samodzielnie stanąć na prostych nóżkach. Proszę o pomoc, sami nie damy rady uzbierać tak dużej kwoty… - 
mówi mama Ani, Mariola.

Link do zbiórki tutaj:
https://www.siepomaga.pl/ania-niemczynska

Dla Ani działa również grupa licytacyjna:
https://www.facebook.com/groups/834521257303397/?ref=share