"Rzut beretem" od Rybnika, w Żorach, znajdziemy Amerykański Park Rozrywki. Kilka stref tematycznych, a w nich kilkadziesiąt atrakcji, m.in. sala iluzji, karuzela trapera, pokazy kowbojskie, koło młyńskie z dyliżansami. Co jeszcze oferuje Twinpigs?

Park znajduje się na ul. Katowickiej w Żorach. Bez trudu trafimy tam bez nawigacji, gdyż park jest dobrze rozreklamowany wzdłuż trasy.

Zaletą jest też duży, bezpłatny parking dla gości. W weekendy można się spodziewać kolejek do wejścia. 


To, co wyróżnia Twinpigs od innych parków rozrywki to niepowtarzalny klimat - wykonane z dużą dbałością o szczegóły miasteczko pozwala przenieść się w czasie. W głównej - westernowej części parku, znajdziemy saloon, ogródek farmera, szkółkę niedzielną czy celę więzienną. Są też inne strefy tematyczne, m.in. Las Vegas, Meksyk i Hawaje.



Zaczynamy od chyba najbardziej popularnej atrakcji miasteczka, czyli diabelskiego młyna. Przejażdżka odbywa się w gondolach, stylizowanych na westernowe wozy. Ze szczytu można podziwiać panoramę miasta i niedalekie Beskidy. 



Dobrą zabawę oferuje też karuzela whisky - kilkuminutowa przejażdżka odbywa się w wirujących beczkach. Jeśli macie niedosyt wrażeń, karuzela trapera dostarczy wam sporej dawki adrenaliny. Uwaga! Nie dla osób o słabszych nerwach :)



Z wyżej wymienionych atrakcji mogą korzystać starsze dzieci. Maluchy znajdą coś dla siebie w Lesie Przygód, np. ścieżkę edukacyjną, wioskę indiańską i strefę gier edukacyjnych. Dla dzieci powyżej 3 lub 4 roku życia przygotowano w tej strefie kolejkę wąskotorową, domki na drzewach, park linowy czy strzelanie z łuku. 



Później odwiedzamy Meksyk, gdzie przed wejściem wita nas ludzki szkielet... W tej strefie znajdziemy: Nawiedzoną Sztolnię, Wahadło Montezumy - atrakcje dla dzieci od lat 8., Family Coaster - sympatyczna, rodzinna przejażdżka. Małe dzieci można zabrać na kino 5D, gdzie zobaczymy film o przygodach świnki. Starsze dzieci i dorośli świetnie będą się bawić na Tajemniczym podziemiu - w kolejce na kilkuminutowy film staliśmy niemal godzinę, ale było warto!



Chwilę ochłody w upalny dzień przyniesie znajdujący się nieopodal wodospad Havasu. Znajduje się on w części Vegas, gdzie stworzono ponadto Old Vegas - strefę gier - nie korzystaliśmy.



Ciekawe wrażenia serwuje sala iluzji, w której pobyt przyprawia o zawrót głowy. Poza salą iluzji strefa Rock’n’Roll to głównie kawiarnie i restauracje. Jest też kącik zabaw dla najmłodszych gości parku. Maluchy będą się dobrze bawić w strefie Hawaje - na wulkanie, zjeżdżalni, plaży. Na terenie parku znajduje się też mini zoo.



Najwięcej czasu spędziliśmy w strefie Dziki Zachód, gdzie na placu przed saloonem odbywał się "napad na bank", warsztaty taneczne i koncert muzyki country. Była też możliwość spotkania oko w oko z szeryfem. Obecnie, ze względu na epidemię, przedstawienia się nie odbywają. Obejrzeliśmy też pokaz akrobatycznej jazdy konnej. Na maluchach duże wrażenie zrobili szczudlarze. Obsługa i animatorzy bardzo mili i pomocni. 



Toalety bez zarzutu, park jest czysty i zadbany. Nie ma też problemu z poruszaniem się z wózkiem dziecięcym. 
Miejsc, w których można zjeść obiad, jak i napić się smacznej kawy, jest na terenie parku sporo. Stołowaliśmy się w restauracji oferującej dania na wagę - Rock’n’Roll Diner. Wybór duży, ceny niewygórowane, jedzenie smaczne, ale bez rewelacji. 



W parku najwięcej zabawy będą miały starsze dzieci, 7. i 8-letnie, które mogą korzystać ze wszystkich atrakcji oraz dorośli. Na wzytę w Twinpigs przeznaczyliśmy cały dzień, tak, by bez pośpiechu skorzystać z całej oferty parku. Ceny za wstęp są "w sam raz", zwłaszcza, gdy weźmie się pod uwagę ofertę innych parków. Bilety dla czteroosobowej rodziny - 2 dorosłych, 2 dzieci, w tym jedno dwuletnie to koszt 170 zł.