Unijna dyrektywa PSD2 (Payment Service Directive 2) zapowiada, że już od września zaczną obowiązywać najnowsze zasady dotyczące płatności. Większość transakcji – nawet tych poniżej 50 złotych – będzie wymagała wpisywania kodu PIN. Zmiany mają mieć na celu poprawę bezpieczeństwa i ochronę użytkowników.

Płatności zbliżeniowe - rewolucje

Ustalenie, jaki jest limit transakcji zbliżeniowych to jedno z zadań Narodowego Banku Polskiego. Standardowy limit kwoty, dla której niewymagane było wprowadzenie PIN-u w Polsce, to 50 złotych. Od 14 września jednak, przy co piątej transakcji zbliżeniowej, niezależnie od jej kwoty, będziemy musieli podać kod PIN. Po udanej weryfikacji, licznik transakcji zresetuje się i znów będzie można dokonywać płatności w dotychczasowy sposób. Po następnych pięciu transakcjach ponownie będzie wymagane wpisanie kodu PIN. 

W tym roku planowane było podwyższenie limitu transakcji, bez konieczności wpisywania PIN-u, z 50 zł do 100 zł. Nadchodzące wrześniowe zmiany mają pokrzyżować te plany. Polska jest jednym ze światowych liderów, jeśli chodzi o płatności zbliżeniowe i liczbę terminali, więc każde obsunięcia nowych udogodnień i innowacji, działają na naszą niekorzyść. Mówi się, że realnym terminem podniesienia kwoty do 100 zł bez PIN-u będzie dopiero II kwartał 2020 r.

Zmiany w płatnościach zbliżeniowych – dobre pomysł? 

Powyższe zmiany mają mieć na celu ochronę i bezpieczeństwo konsumentów. W obecnych czasach szybko można paść ofiarą oszustów z terminalami bezprzewodowymi. Działają oni w taki sposób, że przykładają je do toreb lub bezpośrednio do portfeli, pobierając gotówkę bez wiedzy właściciela. Dyrektywa PSD2 ma na celu zapobieganie tego typu niebezpiecznym sytuacjom, chociażby wymagając korzystania z czytnika linii papilarnych przy określonych płatnościach przy użyciu smartfona.